Lutowe spotkanie upłynęło nam na tworzeniu latarenek-świeczników, w których najpierw powstawały “okienka” w dowolnym kształcie, a potem nieograniczone fantazją dekoracje. Na koniec kazda z latarenek wypełniona została solą o zapachu lawendy, gdy zapalone świeczki nagrzewają sól, latarenki nie tylko świecą ale i pachną. Tak więc arteterapia połączyła się dziś spontanicznie z aromaterapią
Po pierwszych kryzysach twórczych nie nadeszły drugie, a praca artystyczna przyniosła wspaniałe efekty.
